Stan akumulatora
Napięcie w spoczynku i pod obciążeniem. Wynik pokazuje, czy akumulator trzyma pojemność, czy jest już u końca.
Wolny rozruch, kontrolka akumulatora, zegar, który się zeruje, albo auto, które po nocy nie chce ruszyć. Przyjeżdżam, mierzę akumulator i ładowanie i mówię wprost: czy to akumulator, alternator, zaciski, czy coś, co ciągnie prąd po zgaszeniu auta. Dzięki temu wiesz, co naprawdę trzeba zrobić, zanim cokolwiek kupisz.
Jesień i zima to najgorszy czas na niespodziankę pod maską.
Zimą akumulator oddaje mniej prądu, a rozrusznik potrzebuje go więcej. Akumulator, który latem „jeszcze dawał radę”, w pierwsze mroźne rano przestaje wystarczać. Test zrobiony wcześniej pozwala zareagować, zanim auto stanie pod domem albo na parkingu pod pracą.
Sam akumulator to połowa historii. Jeśli alternator ładuje za słabo, nowy akumulator padnie w kilka tygodni, a jeśli auto ciągnie prąd po zgaszeniu zapłonu, rozładuje go nawet nowy. Dlatego mierzę cały układ: akumulator, ładowanie i pobór w postoju.
Dlatego zaczynam od pomiaru, a nie od zakupu: wynik pokazuje, co faktycznie trzeba zrobić.
Pomiary, które odróżniają zużyty akumulator od wadliwego ładowania i od „złodzieja prądu”.
Napięcie w spoczynku i pod obciążeniem. Wynik pokazuje, czy akumulator trzyma pojemność, czy jest już u końca.
Czy alternator ładuje prawidłowo przy różnych obrotach i obciążeniu. Zbyt niskie ładowanie rozładowuje, zbyt wysokie niszczy akumulator.
Korozja, luz i zły styk potrafią udawać zepsuty akumulator. To najtańsza usterka do naprawienia.
Mierzę, ile prądu auto ciągnie po zgaszeniu zapłonu, i wskazuję obwód, który nie „usypia”.
Odczyt błędów ze sterowników, jeśli auto zapisuje usterki ładowania lub zasilania.
Nie sprzedaję akumulatorów, więc nie mam interesu w tym, żebyś go wymieniał. Mówię tylko to, co pokazuje pomiar.
Często przyczyną jest brudny zacisk, słabe ładowanie albo urządzenie, które zostawia auto „włączone”. Mówię, że akumulator jest zużyty, dopiero gdy pomiar to pokazuje — nie na zapas i nie „dla spokoju”.
Jeśli akumulator jest jeszcze dobry, powiem to i zaoszczędzisz wydatek.
Cena jest prosta: dojazd plus praca. Ostateczną kwotę podaję przez telefon, zanim wyjadę.
| Pozycja | Cena | Uwagi |
|---|---|---|
| Dojazd | 150 zł | W promieniu 50 km od Grodziska Mazowieckiego |
| Szukanie usterki i naprawa | 150 zł za każdą rozpoczętą godzinę | Gdy usługa nie ma stałej ceny |
| Diagnostyka komputerowa | od 80 zł | Odczyt błędów i danych ze sterowników |
| Praca w weekend | +20% | Sobota i niedziela |
| Pilny wyjazd w nocy | cena po telefonie | Ustalana przed wyjazdem |
Części nie są wliczone w cenę pracy. Cenę podaję przed wyjazdem — nigdy po fakcie.
Zwykle wystarczy jedna wizyta.
Opisujesz objawy i model auta. Mówię, co zrobię, i podaję cenę przed wyjazdem.
Akumulator, ładowanie, zaciski i — gdy trzeba — pobór prądu po zgaszeniu auta.
Mówię prostym językiem: akumulator jest dobry, słaby albo zużyty; ładowanie w normie albo nie.
Gdy wada jest po stronie ładowania lub instalacji — naprawiam na miejscu, jeśli się da. Gdy akumulator jest zużyty, mówię, jakiego potrzebujesz (pojemność, prąd rozruchu).
Nie ma Twojego pytania? Zadzwoń — odpowiem od razu.
Akumulator rzadko stoi sam.
Znajduję przyczynę na miejscu: akumulator, rozrusznik, zasilanie paliwa, iskra, czujniki.
Szukam przyczyny pomiarem: pobór prądu, zwarcia, przerwy, usterki przerywane.
Gdzie dojeżdżam: Grodzisk, Żyrardów, Pruszków, Warszawa i okolice do 50 km.
Zadzwoń, powiedz, jaki masz model i co się dzieje przy rozruchu — resztę ustalimy przez telefon.
Realne naprawy, nie foldery reklamowe
Nagrywam to, co robię — łącznie z tym, co poszło nie po mojej myśli.